Fandom

Chaos to Magia Wiki

Sojusz Braci

156stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Komentarze2 Udostępnij

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Sojusz Braci
Tytuł oryginalny: Alliance of brothers
SojuszBraci.jpg.bmp
Sezon: 2
Numer w sezonie: 05
Numer ogólnie: 31
Scenorys: Fillydelpheria
Zobacz także
transkrypt
błędy w animacji
Przewodnik po odcinkach
Poprzedni
Królowa Antagonistka odmieniona
Następny
Znaczkowa Różyczka


Sojusz Braci (ang. Alliance of brothers) to piąty odcinek drugiego sezonu i trzydziesty pierwszy ogółem. W tym odcinku braterskie relacje między Sombrą, a Fumarem ulegają osłabieniu. Aby temu zapobiec, Fumar ima się różnych sposobów, co pogarsza sytuację.

PoranekEdytuj

Sombra słodko śpi  w swoim pokoju. Lekko pociąga nosem. Drugi raz. Później trzeci...... COŚ SIĘ PALI! Z prędkością światła zrywa się z łóżka i biegnie w dół po schodach. W kuchni pośród kłębów dymu czeka  na niego Fumar, mówiąc, że: " Coś się przypaliło. Robiłem jajecznicę i...". Sombra wścieka się na brata i odrzuca jego propozycje posprzątania, każąc mu iść do pokoju i "Zrobić, coś, co nie będzie przeszkadzało nikomu. A w szczególności mi". Smutny Fumar opuszcza kuchnię co chwila spoglądając na swój pusty bok, podczas gdy jego starszy brat zabiera się do sprzątania. Zaczyna się czołówka.

Już za wiele!Edytuj

Sombra kończy sprzątanie w znakomitym nastroju. Jednak na jego pyszczku pojawia się nieco bardziej zaniepokojona mina, kiedy uświadamia sobie, że od godziny nie widać, ani tym bardziej nie słychać Fumara. Nie spiesząc się wchodzi po schodach. Rogiem otwiera drzwi swojego pokoju, jednak zauważa, że są one uchylone. Biegnie więc do pokoju brata, który wita go w drzwiach  z laurką. Sombra już chciał wybaczyć mu poranny akcydent z jajecznicą, ale kiedy otworzył prezent ujrzał tam swoje bezcenne klejnoty z Kryształowego Imperium. Jego antagonistyczny charakter wziął górę nad braterskim usposobieniem i krzyknął na cały Chaosland: "Tego już za wiele! Jajecznica- jeszcze rozumiem- robiłeś ją pierwszy raz, ale teraz jeszcze moje kryształy! Wiesz jak trudno je zdobyć, szczególnie w mojej pozycji wroga publiczniego numer jeden kryształowych kucyków!? Nawet nie masz o tym pojęcia! Idź z tąd i wróć dopiero, kiedy będziesz miał coś pożytecznego do zrobienia! No już!" . Zdezorietowany i lekko przestraszony Fumar ucieka z domu i postanawia iść do Charoneya- młodszego brata Chrysalis.

U podmieńcówEdytuj

Fumar puka do domu królowej Podmieńców. Otwiera mu sama Chrysalis lekko umorusana na różowo i przede wszystkim, co zdarza się nie często- straszliwie roześmiana. Zaprasza Fumara do kuchni gdzie w podobnym stanie zastał Charoneya. Ten ledwo opanowując śmiech wytłumaczył, że z siostrą jak co roku wyciskają sok z miłości kucyków i proponuje przyłączenie się do jakże wesołej pracy. Fumar jednak odmawia, mówiąc, że tylko popatrzy. Chrysalis i Charoney wzruszają ramionami patrząc na siebie i znow zabierają się do pracy.  W pewnym momencie duża porcja miłości wyślizgnęła się z kopytek źrebaka i spadła na królową Podmieńców. Chrysalis zrobiła groźną minę. Fumar już chciał wyrwać się z kącika kuchni i krzyknąć, aby siostra  nie była zła na Charoneya, ponieważ zrobił to niechcący. Uważał to za stosowne, bo takiej reakcji na zabrudzenie grzywy miłością spodziewałby się od swojego brata, ale zanim zdążył cokolwiek powiedzieć Podmieńcy zaczęli śmiać się w niebogłosy.

Przed zawodamiEdytuj

Kiedy ustał najgłośniejszy śmiech, a Podmieńcy tylko co chwilę chichotali, Fumar zapytał: "Chrysalis, czy wszystko dobrze? Nie jesteś zła na Charoneya? Przecież teraz twoja grzywa wygląda jak no wiesz... jednego z B-I-A-Ł-Y-C-H!". Ku zdziwieniu brata Sombry Chrysalis znowu zaczynając głośno się śmiać, odpowiada:"A czy Sombra byłby na ciebie wściekły, gdybyś zabrudził nu grzywę... No, nie wiem..... Dajmy na to dżemem z czarnych kryształów?" Fumar nic nie mówi, bo zna odpowiedź, która tym razem zszokowałaby Chrysalis. Nagle do rozmowy wtrąca się Charoney:

-"Chrissuś, pamiętasz, że dzisiaj zawody chaosrodzeństwa?

-"Na śmierć zapomniałam! Oczywiście jak co roku startujemy?"

-"No raczej! Fum, ty i Sombra też idziecie?"

-"Nie, mój brat się nie zgodzi. Pewnie powie, że to błazenada, czy coś w tym stylu.."

-"Fumarek, no co ty..."

-"Tak, Chrysalis, tak jest co roku."

-"A więc, mam pomyśł!"

Wszyscy pochylają się ku sobie, a Chrysalis zaczyna szeptać swój plan: "W ostatnim roku ja i Charoney wygraliśmy, więc teraz startujemy poza konkursem. Jeśli Sombra nie bierze udziału, to ja wezmę! Przed startem zamienię się w twojego brata". Uradowany Fumar rzuca się w kopytka Chrysalis, po czym wychodzi i idzie do Trixie, która według niego "Jest bardzo dobra w znajdowaniu pożytecznuch zajęć. W zasadzie jest w tym najlepsza w Chaoslandzie".Chrysalis i Charoney idą w kierunku domu Fumara, który nie zwraca na to uwagi, bo równie dobrze mogliby iść tą drogą do chaoslandzkiego sklepu z czapkami po nową koronę dla Królowej Podmieńców.

Zawody chaosrodzeństwaEdytuj

Na starcie ustawiają się wszystkie rodzeństwa z Chaoslandu i omawiają wszystie przeszkody, które czekają na nich w czsie zawodów. Są wśród nich: liny wiszące nad trującym kwasem, basen z wężami do przepłynięcia, slalom pomiędzy rosnącymi kolczastymi krzewani, a na koniec wyścig na sześciu kopytkach, polegający na związaniu przylegających do siebie kopyt rodzeństwa i bieg w takiej konfigracji. Sędzia daje sygnał... START! Fumar z Chrysalis pokonali pierwszą przeszkodę, a w basenie z wężami brat Sombry zauważył lekkie zielone swiatło. Zostały dwie przeszkody. Slalom okazał się banalny, a w wyścigu na sześciu kopytkach najtrudniejsze było zawiązanie sznura. Jeszcze parę kroków... TAK! Zwyciężyli, a kiedy Fumar zajrzał w oczy rzekomej Chrysalis ujrzał tam blask, którego podmieńcy nie umieliby podrobić! A więc wygrał zawody i to w drużynie z własnym bratem! Partrzy na trybuny. Widzi tam Chrysalis i Charoneya cieszących się z ich wygranej. Sędzia wręcza puchar.

ListEdytuj

W domu Sombra przytulony do Fumara pisze list:

"Drogi Królu,
Dzisiaj nauczyłem się, że nie można takszybko się unosić, chociaż złość jak najbardziej można okazać w imię dysharmonii. Drobne błędy trzeba wybaczać."
Twój Sombra

Zobacz teżEdytuj

Więcej w Fandom

Losowa wiki